Bandi
Posty: 1
Rejestracja: 21 mar 2017, 14:00

Odpowiedzialność za wady samochodu

Postautor: Bandi » 21 mar 2017, 14:04

Sprzedałam samochód osobie prywatnej. W dobrej wierze oczywiście - według mnie samochód był sprawny. W dniu 30.06. br. Pani przysłała mi maila, że "zaświeciła się jej pewna kontrolka" (check engine) i że w najbliższą środę wstawi samochód do warsztatu. Tą informacją Pani mnie troszeczkę zaskoczyła, ale odpisałam aby odezwała się po diagnozie u mechanika. Niestety Pani nie poinformowała mnie o diagnozie tylko przysłała paragon za wykonaną usługę czyszczenia zaworu EGR. Z uwagi na fakt, że usterka nastąpiła w krótkim czasie od sprzedaży samochodu przelałam na konto tej Pani kwotę, na którą opiewał paragon (70 zł.) i poinformowałam, że taką czynność wykonałam i że uznają sprawę za zamkniętą. Jednak sprawa nie zakończyła się. Pani przysłała mi kolejnego maila, że samochód nadal jest w remoncie i załączyła kolejne paragony o zamiarze wykonania tej naprawy oczywiście mnie nie poinformowała. Jeden z paragonów dotyczył zakupu i wymiany zaworu EGR (wydaje się więc, że czyszczenie nie pomogło) a pozostałe dotyczyły naprawy hamulców oraz zawieszenia. Na tego maila nie odpowiedziałam - jeździłam tym samochodem przez 7 miesięcy i owszem dokonywała rożnych napraw, w tym też zawieszenia, uważałam jednak, że są to bieżące usterki eksploatacyjne ( samochód ma ponad 11 lat i około 125 tys.przebiegu). Poza tego typu naprawami, w moim przekonaniu normalnymi i bieżącymi, samochód nie sprawiał mi problemów. To nie koniec przygody ze sprzedażą samochodu - Pani w dniu wczorajszym przysłałam mi maila z informacją, że auto w dalszym ciągu jest w warsztacie (znów mnie o fakcie ponownego wstawienia auta i o przyczynach wstawienia do warsztatu nie poinformowała) oraz że dowiedziała się właśnie, że najlepiej byłoby gdyby je sprzedała, a wartość samochodu oceniono na mniej niż 2 tys. złotych. W związku z tym, że polemika tej Pani ze mną zaczęła się po niecałym tygodniu od zakupu i że przejechała tym samochodem tylko nieco ponad 600 km - chce rozwiązania umowy i zwrotu pieniędzy. Muszę jeszcze dodać, że Pani która kupiła samochód mieszka w tym samym miasteczku co ja, a samochód był serwisowany w tym samym warsztacie. To zresztą w pierwszym mailu ta Pani zauważyła twierdząc, że zataiłam przed nią naprawę, a wiedza ta mogła zaważyć na decyzji w sprawie zakupu samochodu. Poinformowałam Panią, że gdybym miała wiedzę, że coś jest nie tak z samochodem to czy sprzedałabym go w miejscowości w której mieszkam i do tego znajomym? Pani już nie kontynuowała tego tematu. Pani nie sprawdziła samochodu przed kupnem w warsztacie samochodowym i wykonana była jazda próbna - choć nie osobiście przez tę Pani a przez Pana z którym przyszła dokonać zakupu. Bardzo proszę o pomoc - wszędzie mów się o prawach kupującego, ale sprzedający też może być uczciwy.

Wróć do „Prawo konsumentów”